Witam wszystkich na stronach internetowych poświęconych genealogii mojej rodziny i rodzin spokrewnionych.
  
 Witam tych, którzy zajrzeli tu z czystej ciekawości lub przypadkowo i tych, którzy interesując się historią swojej rodziny chcą się czegoś dowiedzieć, odszukać lub są w posiadaniu informacji lub dokumentów które mogłyby chociaż w malutkiej cząstce wzbogacić wiedzę zawartą na tych stronach. Ważna jest każda informacja, każdy papierek, dokument czy list, każde zdjęcie, obrazek czy szkic – jednym słowem WSZYSTKO ! Także to co na pierwszy rzut oka wydaje się nieważne, nieistotne. Osobom, które zechcą wzbogacić w ten sposób zawartą tu historię będę szczególnie wdzięczny i zobowiązany.
  Znajdziesz tu także inne informacje ściśle powiązane z tą tematyką a dotyczące miejsc, historii i tego co najważniejsze – życia przodków.
Będzie także miejsce poświęcone mojej małej ojczyźnie – miasteczku w którym się urodziłem i w którym mieszkam ale w którym także rodziła się, mieszkała i spoczęła na wieczność pokaźna liczba moich przodków, oraz o jego bliższej i trochę dalszej okolicy.
  Zawsze interesowałem się historią. Lubiłem ten przedmiot w szkole, choć miałem trudności z zapamiętywaniem dat. Interesowała mnie historia w ogóle, w całym spektrum – od historii świata do historii mojej małej ojczyzny czyli Żerkowa i okolic. W głębi serca tłukło się pytanie – kim byli moi przodkowie, gdzie są moje korzenie. Pęd życia i przeróżne ważniejsze sprawy odwlekały moment poważnego zajęcia się tym tematem. Była młodość z jej należnymi zainteresowaniami, była wczesna dorosłość zachłystująca się pozorną wolnością, była rodzina i wszystkie należne jej radości i smutki, wzloty i upadki. Było wreszcie wieloletnie, przykre, rujnujące wszystko zmaganie się ze samym sobą.
  Wszystko to nie sprzyjało rozwinięciu tkwiących gdzieś głęboko zainteresowań i pasji ale ciągle tlących się w głębi serca. Ale wreszcie stało się! Ruszyłem z miejsca w roku 2000 kiedy w papierach mojego Taty – Feliksa Mańkowskiego znalazłem list od Andrzeja Emeryka Mańkowskiego z Warszawy dotyczący prośby o informacje o wszystkich Mańkowskich. Przypomniałem sobie wtedy, że ja także kiedyś taki list dostałem ale wtedy nie był to czas na zajęcie się tymi sprawami.
Znalazłem także różne zapiski Taty dotyczące rodzin zarówno Mańkowskich, Zenkerów (to nazwisko panieńskie mojej Babci ze strony Taty) a także Hoffmannów (to nazwisko panieńskie mojej Mamy).

  Był to moment przełomowy. Zdałem sobie nagle sprawę z tego, że ludzie którzy mają jakąś wiedzę na temat naszych rodzin są już w bardzo podeszłym wieku, że lada dzień odejdą i zabiorą ze sobą wszystko co zgromadzili w swoich sercach i pamięci o rodzinie, o swoim życiu, o tym co przeżywali, kim byli, co robili, jakie mieli pasje i zainteresowania, jakie wady i zalety. Zdałem sobie sprawę, że zniknie bezpowrotnie także jakaś moja część bo przecież ich historie to także moja historia.To nasza historia rodzinna.

  I tak się to wszystko zaczęło. Tak się zaczęła realizować moja pasja, moje najważniejsze zadanie do wykonania. Zrozumiałem, że jest to wielka sprawa, że spróbuję stworzyć coś co pozostanie po mnie i po moich przodkach, że będzie to dzieło mojego życia, że nie odejdę z tego świata nie pozostawiając po sobie jakiegoś małego śladu. Wreszcie chciałem aby Ci którzy przyjdą po mnie mieli skąd czerpać wiedzę o swoich przodkach i do wspólnej historii mogli dopisywać nowe rozdziały. Wierzę, że tak jak we mnie w jakimś momencie życia obudziło się zainteresowanie historią Rodziny, tak kiedyś obudzi się ono w którymś z moich czy moich Braci potomków. Byłem genealogicznym laikiem. Nie wiedziałem jak mam się do tego wszystkiego zabrać. Szukałem wskazówek, myślałem, kombinowałem, snułem plany, układałem w myślach programy działania. Za działanie najpilniejsze i najważniejsze uznałem nawiązanie kontaktu z żyjącymi nestorami rodzin aby uratować jak najwięcej informacji zanim zabiorą je ze sobą w inną, lepszą rzeczywistość. Ale o tym już na następnych kartach. Myślę, że na tym zakończę wstęp do mojego dzieła.

   Na zakończenie jednak chcę podziękować Temu, który swoimi zapiskami czynionymi z wielką starannością i dokładnością wykrzesał we mnie iskrę z której potem rozpalił się płomień rodzinnej historii – mojemu Ojcu Porucznikowi Wojska Polskiego Feliksowi Hieronimowi Mańkowskiemu.

   I to Tobie Ojcze szczególnie dziękuję, że dałeś wszystkiemu początek.

  Dziękuję wszystkim członkom rodziny, którzy odpowiedzieli na mój apel o nadesłanie wszystkich posiadanych informacji o przodkach i o żyjących a także o nich samych. Kilku z nich odeszło od tego czasu ale dziś już bezcenne wiadomości pozostały i dzięki temu znajdą się na tych stronach.

 Dziękuję również Arturowi Bądkowskiemu – historykowi z Poznania, za dotarcie w poszukiwaniach do najdalszych możliwie na tamten czas, przodków i za pomoc w moich pierwszych genealogicznych kroczkach.

  Serdeczne podziękowania kieruję do Teresy Swiatkowskiej z Braunschweigu za ogromną pomoc, wyrozumiałość dla nowicjusza, poświęcony czas i za wprowadzenie w genealogiczną wspólnotę.

  Niejako z góry dziękuję Januszowi – budowniczemu tej strony, za jego gotowość do bezinteresownej pomocy w każdej chwili i za ogrom genealogicznej wiedzy którą przekazał mi przez kilka dni znajomości. Znając inne strony stworzone przez Janusza wiem, że moja będzie równie piękna i ciekawa.

  Na zakończenie chciałbym bardzo prosić członków rodziny zamieszkałych w U.S.A, Australii a może jeszcze gdzieś o kontakt ze mną. Wiem, że kilkoro z rodzeństwa mojego Dziadka Józefa wyjechało za pracą za Wielką Wodę, wiem, że żyją tam ich potomkowie ale nie mam z Nimi kontaktu. Jestem przekonany, że informacje o Nich przyczynią się do wzmocnienia korzeni i znacznego rozrośnięcia Naszego Drzewa.



Andrzej Mańkowski